header image
Aktualności arrow Sport
Sport
Siatkarskie potyczki rodzinne
Napisał Administrator   
 Działalność Gimnazjum nr 3 ściśle wiąże się z dyscypliną sportową jaką jest piłka siatkowa. Dyrekcja oraz nauczyciele wychowania fizycznego naszej szkoły proponują uczniom i ich rodzicom aktywną formę spędzenia  wolnego czasu organizując od roku 2006 imprezę prorodzinną pod nazwą „SIATKARSKIE POTYCZKI RODZINNE”.
Główne cele założone przez organizatorów, to m.in.: propagowanie rekreacji rodzinnej jako atrakcyjnej formy spędzania wolnego czasu,  budowanie właściwych relacji rodzic – dziecko poprzez partnerski układ drużyny  sportowej, zacieśnianie więzi rodzinnych dzięki dążeniu do wspólnego celu, jakim jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku w turnieju,  kształtowanie postawy wspierania się w sytuacjach kryzysowych.

Dyrekcja Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 3
Trenerzy piłki siatkowej Szkoły Podstawowej nr 17
Trenerzy piłki siatkowej Gimnazjum nr 3
serdecznie zapraszają na
SIATKARSKIE POTYCZKI RODZINNE

pamięci Roberta Kowalskiego,

które odbędą się 14 maja 2011 r. o godz. 10.00 (zapisy od godz. 9.30)

w sali gimnastycznej ZSO nr 3 w Gorzowie Wlkp., przy ul. Szkolnej 5.

  Potyczki to turniej otwarty. Zapraszamy więc do udziału wszystkich chętnych z całego miasta Gorzowa.

Program zawodów:

9.30 - zapisy do turnieju

9. 45 - uroczyste otwarcie zawodów przez Dyrektora ZSO nr 3 Janusza Hwozdyka.

10.00 - rozpoczęcie rozgrywek

13.30 - zakończenie zawodów, wręczenie dyplomów i upominków uczestnikom 'Potyczek'

W zmaganiach sportowych mogą brać udział drużyny dwuosobowe (rodzic i dziecko lub rodzeństwo).

Robert Kowalski (1963r. - 2008r.) Kowal" był jednym z wychowanków znakomitej gorzowskiej szkoły siatkarskiej. Przygodę z tą dyscypliną zaczął w SP nr 17potem grał w „Zniczu" Gorzów. Od 1985r.do 1995r. stanowił podporę „Stilonu" Gorzów, zawsze imponując znakomitym przyjęciem i skutecznymi atakami ze skrzydeł. Po skończeniu kariery zawodniczej poświęcił się pracy trenerskiej w SP nr 17 i Gimnazjum nr 3. Jego największym szkoleniowym sukcesem był tytuł wicemistrzów Polski z zespołem młodzików.

Ostatnie starcie

Niedziela 13.03.2011r.to w tym dniu miało się rozstrzygnąć czy awansujemy dalej i wyjdziemy z grupy, czy wrócimy na tarczy do Gorzowa. Mecz odbył się w Zielonej Górze.


Losowanie nie było zdaniem naszej trenerki, pani Bogusi, dla nas szczęśliwe, ponieważ pierwszy mecz grałyśmy z zespołem z Drzonkowa.
Mecz z Drzonkowem wygrałyśmy 2:0 jednak dwa sety to dwa różne oblicza tego pojedynku. Pierwszy to horror w naszym wykonaniu. Przez większą część tego seta to drużyna z Drzonkowa była na prowadzeniu. Na nasze szczęście końcówka seta należała do nas i wygrałyśmy 25:23. Drugi set był już bez historii. Od początku prowadziłyśmy i wysoko pokonałyśmy rywalki 25:6.
Zaraz po tym meczu miałyśmy kolejny. Po 20-minutowej przerwie napięcie znów sięga zenitu. Mecz Zielona Góra kontra Gorzów. Od pierwszej piłki bardzo wyrównana gra, punkt za punkt, atak za atak. Pod koniec seta prowadziłyśmy kilkoma punktami. Jednak kilka niezrozumiałych i krzywdzących nas decyzji sędziów wprowadziło nerwowość i chaos w nasze poczynania. To z kolei odbiło się na wyniku pojedynku. Przegrałyśmy tego seta 25:21. Drugi set to niemal koncert w naszym wykonaniu, Grałyśmy bardzo skoncentrowane i ambitnie walczyłyśmy o każdą piłkę. Rywale byli rozbici. Mimo ponownie gospodarskiego sposobu sędziowania pokonałyśmy ZG 25:21. No i miałyśmy tie-breaka. Niestety wyrównana trwa do stanu 6:6. Po raz kolejny dają znać o sobie zielonogórscy arbitrzy. W efekcie przegrałyśmy tie-breaka 11:15, a Zielona Góra awansowała i będzie grać dalej.
My, mimo że dałyśmy z siebie wszystko i naprawdę grałyśmy dobrze jednocześnie mamy żal i złość do trójki sędziowskiej. Trenerka nas pociesza i oczywiście przyznaje nam rację. Jesteśmy naprawdę bardzo złe na zielonogórskich sędziów, gdyż odebrali nam co najmniej pięć punktów za nic i pewnie długo jeszcze będziemy wracać do tamtego meczu. Ale póki co głowa do góry i na trening!
Do następnego sezonu ! ; )

Magda Kołodziej


Sportowy weekend

5. i 6. marca odbyły się kolejne zawody młodziczek. W sobotę w Gorzowie zaś w niedzielę w Sulechowie. Ten weekend nie był dla nas najlepszy.

 5. i 6. marca odbyły się kolejne zawody młodziczek. W sobotę w Gorzowie zaś
w niedzielę w Sulechowie. Ten weekend nie był dla nas najlepszy. U siebie przegrałyśmy
z Sulechowem 2:1.
Pierwszy set wygrałyśmy 25:22 i cały mecz zapowiadał się doskonale. Niestety sulechowianki rozkręciły się i drugi set wygrały 25:15. Został nam jeszcze jedynie tie-break, czyli ostatnia deska ratunku. Niestety nie umiałyśmy z tej szansy skorzystać
i przegrałyśmy 10:15. Kolejny mecz rozegrałyśmy z Drzownkowem. Spokojnie wygrałyśmy 2:0 (25:14 ; 25:15).
Następnego dnia rano miałyśmy wyjazd do Sulechowa. Pierwszy mecz rozegrałyśmy 
z gospodyniami. Niestety było bardzo dużo kłótni w naszym zespole i wiele niedomówień, a wiadomo, że gdy drużyna się kłóci to koniec. No i niestety tak się stało, że przegrałyśmy znów 2:0 tym razem pierwszy set do 10, a drugi do 16. W następnym meczu, tym razem z Zieloną Górą było jeszcze gorzej. Przegrałyśmy 2:0 (25:7 ; 25:17).
No i niestety miałyśmy bardzo utrudnione zadanie na ostatnią, ósmą kolejkę.

Magda Kołodziej


Czytaj całość...
Drezdenko pokonane !
  

Dnia 26 stycznia 2011 roku w Gorzowie rozegrana została 16 kolejka Lubuskiej Ligi Kadetek. Gorzowianki podjęły niepokonane przez nie dotąd zawodniczki z Drezdenka. 

Mecz rozpoczął się od zagrywki naszych przeciwniczek. Pokazały, że są bardzo dobre i mecz nie będzie łatwy. Wygrały gładko 25:10. Drugi set okazał się wielką niespodzianką. Drezdenczanki wyraźnie się rozluźniły, co pozwoliło nam na zdobywanie kolejnych punktów. Dzięki temu po raz pierwszy udało nam się wygrać seta z Drezdenkiem (25:14)! Sprawiło nam to ogromną radość i zmotywowało do dalszego działania. W trzecim nie było już tak łatwo. Walka toczyła się do końca, jednak to my wyszłyśmy z tego zwycięsko (26:24). W czwartym secie nasze przeciwniczki wzięły się w garść. Nie mogłyśmy poradzić sobie z ich mocną zagrywką. Niestety przegrałyśmy i to aż 25:16. Tie-break rozpoczął się naszą zagrywką, jednak po chwili przegrywałyśmy 4:0. Przy zmianie stron nasza sytuacja wyglądała niewiele lepiej. Końcówka była dla nas prawdziwym horrorem. Przy wyniku 11:8 dla Drezdenka, piłkę zagrywała Kasia Kwiatkowska. Wykorzystała swoje umiejętności, co pozwoliło nam wyrównać. Przy stanie 13:12 dla nas na zagrywką weszła Malwina Radzewicz. Po asie serwisowym wszyscy zamarli. Od wygranej dzielił nas tylko jeden punkt, a kiedy został zdobyty, na sali zawrzało. Po raz pierwszy pokonałyśmy Drezdenko! Radości nie było końca. A warto też dodać, że w rozgrywkach Ligi Drezdenko uległo dotychczas tylko Sulechowiankom. Ta wygrana to dla nas kolejny sukces. W środę 19 stycznia zdobyłyśmy złoto w gimnazjadzie. Będziemy reprezentować nasze miasto w dalszych rozgrywkach! 

Kinga Kucharska


Horror w końcówce
 

Na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie drugie spotkanie Polaków w meczu z Argentyną podczas Mistrzostw Świata w Szwecji. Biało-czerwoni po sobotnim meczu wygrali zaledwie 24:23. Najważniejsze jest jednak drugie zwycięstwo "Gladiatorów Wenty"

Zaczęło się obiecująco. Nasi zaczęli ostro w obronie, ale już na początku naszą drużynę Artur Siódmiak, który odsiadywał karę dwóch minut. Po rzutach Bieleckiego, Jaszki i dwóch Kuchczyńskiego było 4:0. Nasi szczypiorniści kontrolowali przebieg meczu. Mieli 3-4-ro punktową przewagę. Po zmianie stron przewaga Polaków wynosiła nawet sześć bramek (17:11). W pewnym momencie debiutant w drużynie Wenty- Mateusz Zaremba za faul na Argentyńczyku otrzymał dwie minuty kary. Chwilę później za przewinienie z boiska zszedł Grzegorz Tkaczyk. Będąc w osłabieniu straciliśmy cztery bramki pod rząd. Od tej pory Argentyńczycy siedzieli nam na plecach. Uwierzyli w siebie i w to, że mogą jeszcze wygrać ten mecz. Jak zwykle "Gladiatorzy" zafundowali nam horror i nerwy do ostatniej sekundy. Przy stanie 22:21 dużo szczęścia miał Mariusz Jurasik, który zdecydował się na rajd z lewego na prawe rozegranie zakończone bramką. Po jego rzucie piłka odbiła się od słupka, a następnie od nogi bramkarza i wpadła do siatki. Chwilę później na 24:21 poprawił Tomasz Rosiński. Dwie ostatnie bramki zdobyli rywale, ale nasi reprezentanci, grając spokojnie do końca przetrzymali piłkę, wygrywając po nerwowej końcówce 24:23.

Magda Kołodziej

<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 19 - 27 z 58
Nasze logo
Filmoteka Szkolna
S.O.S
http://www.mlodziezowasiatkowka.pl/pliki/ed/publikacje/sos_y_logo_pion_full_jpg.jpg
Projekt edukacyjny
Certyfikaty
Polecamy
Gościmy
Aktualnie jest 17 gości online
Monitoring w naszej szkole sponsoruje: